Dla coraz większej liczby osób na świecie depresja stanowi poważny problem. Wraz z pojawieniem się choroby znika radość życia, pojawia smutek i głębokie przygnębienie, a jakiekolwiek działania wymagają niemal nadludzkiego wysiłku. Już samo podniesienie się z łóżka i wyjście do pracy okazuje się często zbyt przytłaczające i nie do wykonania.
Cierpiący na depresję zwykle zdają sobie sprawę ze swojego stanu co wpędza w ich w jeszcze większe poczucie beznadziei. Pojawiają się wyrzuty sumienia, przekonanie o własnej nieudolności, wręcz zbyteczności. Co to za matka, która nie ma sił na przygotowania dziecku śniadania? Co to za żona, która całkowicie zaniedbała wygląd zewnętrzny i z dnia na dzień pogrąża w coraz większym smutku? Co to za pracownik, który przychodzi do biura tak zmęczony, jakby wcześniej przepracował cały dzień w fabryce?
![]() |
| Dla osoby cierpiącej na depresję, życie to często zbyt duże wyzwanie, a jej świat staje się ciemny i pusty. |
W sytuacji głębokiej depresji wszystko traci sens. Pojawia się coraz więcej pytań "Po co?", a wraz z nimi przeświadczenie, że życie nie przyniesie już niczego dobrego. Pogrążeni w chorobie dochodzą do wniosku, że światu będzie lepiej bez nich, a nawet że nikt nawet nie zauważy ich odejścia.
Takie myśli prowadzić mogą do działań i podejmowania prób samobójczych, z których pewien procent kończy się niestety powodzeniem. A przecież można im przeciwdziałać! Jeśli w naszym otoczeniu dostrzeżemy osobę, która straciła zainteresowanie tym, co dotychczas sprawiało jej przyjemność, zaczyna wycofywać się z życia towarzyskiego czy wręcz wspomina o bezsensie dalszej egzystencji, nie możemy bezczynnie czekać, aż jej/jemu "przejdzie". Nie obawiajmy się zasugerowania wizyty u psychologa lub psychiatry. Zwykła uwaga "Nie wyglądasz za dobrze, martwię się o ciebie. Może warto zasięgnąć opinii specjalisty? Będzie wiedział jak ci pomóc." może uratować życie.






